Znajomi powiedzieli mi o cudownym, ziołowym środkach odchudzających o nazwie Li Da i Maizitang, które można kupić przez Intrnet. Jeden z nich znalazłam bez trudu, a na niektórych licytacjach kupowało nawet sto osób, stwierdziłam, że warto – mówi czytelniczka „Porannego”. Zapłaciłam 110 złotych i rozpoczęłam kurację, według wskazań sprzedającego, bo w opakowaniu nie było żadnej ulotki, a same pudełko miało chińskie napisy. Już po pierwszym dniu stwierdziłam, że coś dziwnego się ze mną dzieje.
Nielegalne i niebezpieczne
Choć w opisie aukcji na portalu Allegro sprzedawca twierdził, że Li Da nie ma żadnych skutków ubocznych, Nasza Czytelniczka odczuwała całkowity jadłowstręt, suchość w gardle, szybsze bicie serca i stany lękowe i problemy z zaśnięciem. Straciła za to 4 kilogramy w ciągu 3 dni. Za naszym pośrednictwem postanowiła sprawdzić, na czym polega tajemnica chińskiego specyfiku.
– To dość niedawno odkryty lek o działaniu ośrodkowym, czyli bezpośrednio na mózg, w Polsce właściwie nieznany, stosowany przede wszystkim postaci tabletek Meridia – mówi profesor Jerzy Pałka, dziekan wydziału farmacji AMB.
Sibutramina przynosi olbrzymie szkody dla organizmu, lista przeciwskazań i skutków ubocznych to cała strona, może być stosowana jedynie na receptę u osób poddanych farmakologicznemu odchudzaniu pod dozorem lekarza. Początkowo miała być lekiem na depresję, jej struktura jest podobna do amfetaminy. Chińskie preparaty na bazie sibutraminy są już zakazane w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
– Przyjmowanie takich leków z lewego obiegu, działających na układ nerwowy może doprowadzić nawet do zapaści lub zgonu – ostrzega profesor Pełka.
– W naszym rejestrze są dwa środki z sibutraminą: Meridia i Zeliksa, można je kupić jedynie na receptę – mówi Paweł Radomski z Urzędu Rejestracji Leków w Warszawie. – Rozprowadzanie środka w innej postaci jest nielegalne, tak samo jak sprowadzanie do Polski leków bez zezwolenia Państwowego Inspektora Farmaceutycznego i bez polskiej ulotki.
Na stadionie i w Internecie
Okazało się, że polscy celnicy spotkali się z próbami przemytu zielonych tabletek zapakowanych błyszczące opakowanie z postacią kobiety. Po badaniach w laboratorium znaleziono w składzie środka bardzo silną substancję o nazwie sibutramina, działającą na centralny układ nerwowy.
Po naszych poszukiwaniach okazało się, że sprzedawcy, którzy wystawiają chińskie medykamenty na portalu Allegro pochodzą także z Białegostoku. Sprawdziliśmy bazar przy Jurowieckiej – na jednym ze stoisk na samym stadionie znaleźliśmy dwa opakowania leku Li Da.
– Celnicy na wschodniej ścianie nie zetknęli się z przemytem konkretnie tego środka, ale możliwe są inne drogi, np. eksport z Niemiec, gdzie granica unijna nie jest tak kontrolowana – mówi Maciej Fiłończuk z biura prasowego Izby Celnej. – Jednak za przemyt tego typu preparatów grozi nawet 5 lat więzienia.
Allegro już wczoraj obiecało pomoc w znalezieniu osób odpowiedzialnych za rozprowadzanie środków: Li Da i Maizitang drogą internetową.
– Nie odpowiadamy za transakcje przeprowadzane przez naszych klientów, ale ciągle monitorujemy aukcje. Od razu zajmiemy się usunięciem tych preparatów z licytacji i zgłosimy to na policję. Pokrzywdzeni allegrowicze, którzy nie wiedzieli o działaniu środka, a go kupili mogą pomóc nam i policji w dochodzeniu.
Policja nie wie
Dariusz Kędzior, rzecznik Komendy Miejskiej Policji nie potrafił ustalić wczoraj, czy nasi policjanci zetknęli się już z podejrzanym specyfikiem, czy potrafią go rozpoznać. Stwierdził jedynie, że policja na bazarze przy Jurowieckiej kilka razy rekwirowała różne farmaceutyki.
Nie daj się nabrać – skuteczna dieta odchudzająca bez suplementów
Autor artykułu: Monika KOSZ-KOSZEWSKA